|
wiersz o tym, że problemy dzieci należy traktować poważnie Chciałbym bezwzględnie stwierdzić W imieniu własnym i Jacka, Że całe "Dzieci z Bullerbyn" To fikcja literacka. Tym samym stwierdzić chcemy, Że myli się, kto sądzi, Że największe problemy To: zarost, seks, czy trądzik. Bo również los maluchów Jest podle byle jaki... Kogo nie gryzą pieluchy, Kogo nie męczą mleczaki, Kto się nie dławi serkiem, Nie daje buzi dziadkom, Nie bawi się wiadrekiem, Nie rani sie łopatką, Kogo tabuny ciotek Nie obnoszą na rękach I komu od grzechotek Po prostu łeb nie pęka, I komu niania Hanna Nie śpiewa: "Ti, ti! Kicia", I kogo nie mdli mamma, Ten, kujwa*, nie zna życia! *Eufemizacja przez zamianę jednej głoski; nagłos i wygłos zostają, dzięki czemu łatwo rozpoznac całość ("Słownik eufemizmów polskich", PWN 1998, poz. 1942., s. 214.) Artur Andrus |