"Wiersz o ch³opcach z plakatów"

Ch³opcy! Zejd¼cie z plakatów.
Id¼cie wy ch³opcy do domu.
A bo to wasza zabawa
Potrzebna ch³opcy komu?


Czy¶cie spytali dzieci?
Czy który¶ z was siê odwa¿y³
Zapytaæ co one czuj±
Gdy kto¶ wam ma¼ga po twarzy?

Gdy wam na czo³ach gwiazdy,
A na policzkach skazy,
Kiedy przy waszych nazwiskach
Pisz± brzydkie wyrazy?

A mo¿e one siê wstydz±
Ojcom Wagi Pañstwowej
Powiedzieæ, ¿e wol± na ryby
I ¿e chc± waty cukrowej?

Ch³opcy! Zejd¼cie z plakatów.
Zdejmijcie z broni bagnet,
Wróæcie do swoich dziewczyn,
Powiedzcie im, ¿e s± ³adne...

A nie, ¿e "...bia³e, ¿e czarne...",
¯e "...wielka rodzina Polaków...",
¯e "...wspólny Dom...", ¿e "... Ojczyzna...",
Obierzcie ch³opcy ziemniaków,

Napijcie siê ch³opcy mleka
(Stoi na pó³ce z miodem)
Zajmijcie siê ch³opcy sob±...
Po co od razu narodem?

(wrzesieñ 2000 - w czasie kampanii wyborczej)
Artur Andrus