|
Proszę, a mówią, że Internet to żadna potęga... Kiedy trzeci wieczór spędzałem tępo patrząc w ekran monitora bez powodzenia poszukując pomysłu, który wywołałby u Państwa chociażby reakcję typu: "No,no...", przyszedł list od Grzegorza. Właściwie powinienem go nazywać CyberGrzegorzem, gdyż od kilku lat żyje prawie wyłącznie w sieci. Jedyną niewirtualną częścią życia mojego kolegi jest jego żona - stuprocentowa księgowa. Ale wracajmy do listu, który uchronił mnie przed kompromitującym stwierdzeniem: "Przepraszam, ale nie miałem o czym napisać, bo nic się na świecie nie dzieje". "Wejdź na stronę encyklopedii http://wiem.onet.pl - pisał Grzegorz - a następnie w okienko wpisz słowo "beznadziejność". Niezorientowanym tłumaczę: Internet ma swoje encyklopedie, a okienko zastępuje czynność kartkowania. Podaje się hasło, a mądry komputer natychmiast podaje jego znaczenie. Zrobiłem jak kazał. Wpisałem "beznadziejność" a cybernetyczna encyklopedia podała następującą definicję tego słowa: "Polska, Rzeczpospolita Polska, państwo w Europie Środkowej, nad Morzem Bałtyckim..." Przysięgam, że pojawił się taki tekst! Jak ktoś ma pod ręką komputer i dostęp do sieci internetowej, niech natychmiast sprawdzi. Proszę, a mówią, że Internet to potęga... To nie pierwsza wpadka tego supermózgu. Kiedyś pisząc jakiś tekst użyłem słowa "lubię". A ta maszyna podkreśla je i twierdzi, że jest to "określenie archaiczne, przestarzałe..." Kilka razy zakwestionowała też istnienie pojęcia "Andrus". A ja co do tego, że żyję nie mam żadnych wątpliwości. Nie wspomnę już, ile razy szukając informacji dotyczących znanej poetki, pisarki czy aktorki, byłem zasypywany propozycjami wirtualnych spotkań z "drobną osiemnastolatką z małym biustem i dużym temperamentem...". Ale co ciekawe - kiedy szukam w Internecie "drobnej osiemnastolatki z małym biustem..." nigdy nie pojawiają się propozycje spotkań ze znaną poetką, pisarką czy aktorką... Zatem wszystkim, którzy korzystają z tej zdobyczy cywilizacji zalecam ostrożność i pozwolę sobie zadedykować wierszyk: Opuszki palców klawiatura Niech delikatnie Państwu pieści. Niech Państwu czasem mysz zaszura, Niech Państwu modem zaszeleści... Niech ciepło się krystalizuje, Niech wirus żaden się nie wwierca, Niech przyjdzie kilka "empetrójek" Z nagraniem rytmu bicia serca... "Ale - jak mawia Jan Łebmajster -Sieć musi wiedzieć kto tu rządzi! Więc czasem bierze się wichajster I sieci się odcina prądzik!" (Życie Warszawy 5.04.2003) |