![]() |
![]() |
|
"Wiersz o tym co będzie kiedy przyjedzie ciotka Gerda i że po co te porównania ?" Już wiem, że kiedy przyjedzie Z Holandii ciotka Gerda Nie omieszka powiedzieć, Że Gdańsk to mały Amsterdam. Zawsze gdy wpada w gości Rzuca to mądre stwierdzenie, Lecz z racji jej zrzędliwości Pomija się je milczeniem. I tylko Bazyl - brat Gerdy Zwany w rodzinie Kolosem Patrząc w sałatkę z konserwy Zaczyna mruczeć pod nosem: "No tak... No jeszcze mi powiedz, Że to jest małe przyjęcie, Postój taksówek w Piotrkowie To takie małe Okęcie, Że weekend na ogródkach To takie małe wakacje, Pół litra to mała wódka (No tu akurat masz rację), Seicento państwa Korbielów To taka mała rakieta, Ty jak nałożysz kapelusz... Mała królowa Elżbieta..." Wyznam, że z wujem Bazylem Poglądy mamy tożsame. Bo Gdańsk jest Gdańskiem. I tyle! Amsterdam jest Amsterdamem! Zalew Soliński - Solińskim A na nim łódki jak łódki... Ten wiersz napisał Gałczyński. Co z tego, że malutki? Artur Andrus |