|
On miał na imię, powiedzmy, Diego Ona, powiedzmy, Lidka. On był, powiedzmy, wyglądu średniego, Ona, powiedzmy, niebrzydka. W ubiegłym roku, w karnawale Wpadli na siebie na schodach. On - jak to mówią stary kawaler I Ona - panna młoda. Kontynuując opis tej pary Może wyjaśnić wypada: On nie był wcale tak bardzo stary, Z tą młodą to też przesada. I teraz winna zjawić się miłość I wszelkie trudy zwyciężać. Lecz Jemu bez żony dobrze się żyło, A Ona szukała męża. Ona spojrzała i szybka uciekła Bo w tym tkwi sprawy sedno, Że Ona w mężczyźnie szukałaby ciepła, A chłopom chodzi o jedno. Niniejszy wiersz rymowany krzywo, Jeszcze jedno sedno ma: Że chłopom jeszcze chodzi o piwo, Ale co najmniej dwa. Artur Andrus |