FELIETONY ARTURA ANDRUSA

Ale nie o tym chciałem pisać...

Zielono Państwu?

W oknie wystawowym jednego ze sklepów muzycznych zobaczyłem krążek z naklejonym komunikatem: "Płyta zawiera niecenzuralne wypowiedzi Kuby Wojewódzkiego". Też mi ostrzeżenie. Teraz już raczej należy informować o tym, która płyta "Nie zawiera niecenzuralnych wypowiedzi Kuby Wojewódzkiego". Zapewniam, że ten tekst nie zawiera. Ale nie o tym miałem pisać...

Kożuchy potaniały. Nie bardzo mnie to obchodzi, bo jakoś nie zanosi się na noszenie przeze mnie kożucha, ale potaniały. Znak, że wiosna przyszła.

W radiu piosenki o słoneczku, ptaszkach...Tak samo jest każdego roku. Tylko raz przy podobnej okazji zdarzyło mi się usłyszeć oryginalną zapowiedź. Z tym, że było to w pierwszy dzień jesieni. Prezenterka prowadząca "Koncert życzeń muzyki poważnej" powiedziała: "Witam Państwa w naszej audycji. W związku z tym, że dzisiaj pierwszy dzień jesieni, zaczniemy tak bardzo jesiennie: Antonio Vivaldi, "Cztery pory roku"... "Zima"...

Sam się zabrałem za pisanie wiosennych przebojów. Trochę szkoda, żeby się marnowały te już napisane, więc przerabiam. Na przykład z "White Christmas" robię piosenkę wielkanocną. Będzie jak znalazł na święta. Nazywa się "Im dreaming of the green Eastern" i zaczyna się tak:

"Majstersztyk taki landszafcik:
Łączka w zajączkach, w trawie kret...
Ma być na Wybrzeżu
Rezerwat rzeżuch
Pod patronatem ONZ..."

Mądre to nie jest. A musi być? Wiosna przyszła... Na dworcach grupki rezerwistów opatulonych w gustowne chusty z wizerunkami kobiet z biustami po karabiny informują, o której godzinie pobudka im zagrała. Ciekawe, czy te stwory przedstawiane na "żołnierskich gobelinach" są projekcją koszarowych marzeń? Jeśli tak, to może jakiś fachowiec sprawdziłby, co ich pchnęło do tego, że podobają im się takie kobiety? Wiosna? Ludzie zaczynają się za sobą rozglądać... Że o kotach nie wspomnę. Ale nie o tym miałem pisać... Byle do jesieni!

(Życie Warszawy 29.03.2003)